Tropical Edu
Python molurus

Terrarystyka – czy warto zainteresować się tym hobby?

Oglądając w sklepie lub ogrodzie zoologicznym węże, jaszczurki czy też żółwie, zastanawialiście się może dlaczego i czy warto zacząć przygodę z terrarystyką? Osobiście, opowiadając o moim hobby, bardzo często spotykam się z pytaniami: „Po co Ci to? Co Ty z tego masz? Czy one coś robią poza leżeniem? Nie boisz się, że Cię ugryzie? Okropność, jak to może się komuś podobać…?”. Odpowiadając po krótce na wszystkie z postawionych przed chwilą pytań: terrarystyka może stać się prawdziwą pasją, źródłem inspiracji i innego spojrzenia na otaczającą nas naturę. Jednak jak każde hobby terrarystyka wymaga wiedzy. Podpowiem Wam jak zacząć przygodę z tym hobby i dlaczego warto się nim zainteresować.

Moje terrarystyczne początki

Odkąd sięgam pamięcią zawsze fascynowały mnie zwierzęta inne niż ssaki czy ptaki. Od najmłodszych lat lubiłem podglądać życie toczące się w podszyciu pobliskich lasów, na bagnach i w rowach melioracyjnych – siedliskach żab, ropuch, traszek, jaszczurek czy też węży. Co prawda za dzięciołem również potrafiłem zabrnąć daleko w las. Jednak zdecydowanie częściej obserwowałem przyrodę na kolanach z nosem w szuwarach, niż z głową wpatrzoną w korony drzew.

Lacerta agilis w naturze to świetny, choć trudny obiekt do dłuższej obserwacji.
Jaszczurka zwinka (Lacerta agilis) w naturze to świetny, choć trudny obiekt do dłuższej obserwacji.

Gody żab moczarowych i ropuch szarych od zawsze były dla mnie pierwszym sygnałem wiosny, nie żadne tam jaskółki czy bociany. To właśnie ampleksus, czyli miłosny uścisk płazów, od którego rozpoczyna się ich cykl życiowy, świadczy o odejściu zimy. W tym czasie praktycznie każda większa kałuża w lesie, czy też rów z wodą, przepełniona jest płazami zatroskanymi o dalszy los swojego gatunku. Wraz z nadejściem coraz to cieplejszych dni ze swoich zimowych schronień wychodzą jaszczurki i węże. Jaszczurek zwinek i żyworódek jest obecnie znacznie mniej. Niegdyś były to bardzo popularne gatunki, na które trzeba było wręcz uważać, żeby nie nastąpić. Zaskrońce na mojej ulubionej łące spotkać można było w każdym rozmiarze.

Śródleśne jeziorko. Miejsce corocznych płazich godów.
Śródleśne jeziorko. Miejsce corocznych płazich godów.

Mniej więcej w drugiej połowie lata pojawiały się pierwsze (nie większe niż sznurówka) osobniki wyklute w danym sezonie. Uwielbiałem to ostrożne wchodzenie na stanowiska prawdopodobnego bytowania tych węży. Byle tylko nie spłoszyć ich, zanim znajdą się w zasięgu mojego wzroku. Sposób poruszania się gadów, aktywność rozpoczynająca się codziennymi kąpielami słonecznymi, by nabrać energii potrzebnej do polowania, niesamowity kamuflaż i skryty tryb życia powodowały, iż czerpałem ogromną satysfakcję z każdej udanej obserwacji. Wszystko to mnie fascynowało. Sprawiało, iż czułem się wyjątkowo. Niejednokrotnie też z tego powodu obrywało mi się, gdy oburzony stawałem w obronie nadmuchiwanych żab albo katowanych zaskrońców.

Kijanki wylęgające się ze skrzeku w śródleśnym jeziorku.
Kijanki wylęgające się ze skrzeku w śródleśnym jeziorku.

Czy one coś robią?

Gady to zwierzęta o wiele bardziej aktywne, niż mogło by się to wydawać. Do tego by „rozkręcić” swój metabolizm i wskoczyć na „wysokie obroty” potrzebują słońca, a dokładniej promieniowania cieplnego oraz UV. Dzięki temu jako zwierzęta zmiennocieplne mogą podnieść temperaturę swojego ciała, przez to zwiększyć metabolizm i uzyskać energię potrzebną do życia. Utrzymywane w nieodpowiednich warunkach, na złej diecie, często w zbyt małych, nieodpowiednio urządzonych terrariach, mają słabą kondycję i rzeczywiście wyglądają na mało ruchliwe. To bardzo smutny widok.

Boa constrictor to jeden z najpopularniejszych gatunków dusicieli w hodowlach
Boa dusiciel (Boa constrictor) to jeden z najpopularniejszych gatunków dusicieli w hodowlach.

Zdrowy gad jest silny i aktywny. Rano udaje się pod źródło światła i ciepła by „naładować baterię”, a następnie rusza w poszukiwaniu pożywienia. Odpoczywa zazwyczaj po posiłku. Nie przekarmiane, utrzymywane na odpowiedniej diecie gady węszą i kręcą się po terrarium. Oczywiście nie są tak aktywne jak małe ssaki czy ptaki. Istnieją też różnice w stopniu aktywności pomiędzy różnymi gatunkami gadów czy płazów. W zdecydowanej jednak większości są o wiele bardziej aktywne, niż się wydaje. Wszystko zależy od tego jak wiele uwagi poświęcimy na prawidłowe urządzenie odpowiednio dużego terrarium i ich właściwe żywienie. Często przyczyną małej ruchliwości gadów jest nieodpowiednia dieta, prowadząca do otyłości (bądź też wychudzenia) i awitaminoz objawiających się apatią.

Phelsuma grandis zjadająca ćmę w terrarium.
Phelsuma grandis zjadająca ćmę w terrarium.

Nie boisz się, że ugryzie?

Zwierzęta terrariowe, nawet te urodzone w niewoli, to bardzo często zwierzęta na wpół dzikie. Nieoswojone, o niestępionych jeszcze (w wyniku wieloletniej hodowli) instynktach samozachowawczych. Naturalnym jest, że w sytuacjach stresowych (transport po zakupie, wyciąganie zwierzęcia z terrarium przy podstawowych czynnościach takich jak kontrola stanu zdrowia i sprzątanie) będą próbowały się bronić. Co prawda istnieją gatunki, które od dziesiątek pokoleń są zwierzętami hodowlanymi. W ich przypadku temat dzikości, strachu przed człowiekiem praktycznie nie istnieje. Można je z łatwością przyzwyczaić do swojej obecności i codziennych czynności porządkowych w terrarium. Jednak puszczanie ich luzem po mieszkaniu przez dłuższy czas jest niedopuszczalne. Zawsze jednak możemy pozwolić im na krótki, kontrolowany spacer, jeśli temperatura w mieszaniu nie jest za niska, bądź też możemy wziąć je delikatnie na ręce.

Węże właściwe, takie jak ten łagodny Lampropeltis triangulum są odpowiednim gatunkiem dla początkujących terrarystów.
Węże właściwe, takie jak ten łagodny Lampropeltis triangulum są odpowiednim gatunkiem dla początkujących terrarystów.

Umiejętność bezpiecznego (zarówno dla zwierzęcia, jak i opiekuna) manipulowania posiadanym osobnikiem ułatwia codzienną obsługę terrarium. Przydaje się też z pewnością podczas badań weterynaryjnych. Co prawda w przypadku takich gatunków jak np. gekon lamparci czy też agama brodata trudno mówić o jakiejkolwiek agresji, lecz bywają wyjątki.

Należy mieć na uwadze, że każde żywe zwierzę może ugryźć. Są pewne różnice w stopniu w jakim można gada oswoić. Dlatego zawsze warto na pierwsze zwierzę wybrać takie, które z łatwością i bez strachu będzie można pielęgnować. Należy sobie jednak uświadomić, że terrarystyka to sztuka obserwacji zwierząt, którym niespecjalnie zależy na bezpośredniej interakcji z człowiekiem. Niech wystarczającą nagrodą dla nas będzie widok egzotycznego zwierzęcia w doskonałej kondycji, nie bojącego się nas i chętnie podchodzącego w naszą stronę podczas karmienia.

Co daje nam terrarystyka?

Moja fascynacja gadami sprawiła, że informacje zawarte w magazynach, książkach, czy też w Internecie stały się niewystarczające. Jako uczeń szkoły podstawowej, następnie średniej, nie wiedziałem jeszcze jak szukać fachowych publikacji naukowych, które dostępne są zazwyczaj w języku angielskim. W Polsce mało kto prowadzi badania nad gadami i płazami, a o badaniach żywieniowych można najzwyczajniej w świecie pomarzyć. Nie ma też niestety czasopisma poświęconego stricte terrarystyce, choć istniał kiedyś świetny Draco Magazyn.

Zacząłem więc szukać kontaktu z tymi zwierzętami. Najpierw w sklepach zoologicznych, później na terrarystycznych giełdach i w ogrodach zoologicznych. Giełdy zaspokajały chwilowo moje zainteresowanie, ponieważ miałem możliwość zobaczyć na własne oczy rzadsze gatunki. Ponadto mogłem porozmawiać z doświadczonymi hodowcami i dowiedzieć się czegoś nowego na temat samych zwierząt lub technik chowu.

Holconia immanis to duże, szybkie ale niegroźne dla życia człowieka pająki.
Holconia immanis to duże, szybkie ale niegroźne dla życia człowieka pająki.

Z ogrodami zoologicznymi było trochę gorzej. Poza niezbyt ciekawym składem gatunkowym w wielu z nich stosowano archaiczne metody chowu gadów i płazów. Same terraria też nie prezentowały się najlepiej. Dziś sytuacja się zdecydowanie poprawiła. Głównie dlatego, iż w wielu ogrodach opiekunami zwierząt i kierownikami sekcji są prawdziwi pasjonaci, którzy poza pracą często posiadają gady i płazy w swoich prywatnych hodowlach domowych. Dzięki temu i w pracy, i w domu wykorzystują swoją specjalistyczną wiedzę i doświadczenie, by zwierzęta rozwijały się zdrowo. Mnie osobiście najbardziej w terrarystyce podoba się fakt, iż mogę obserwować zachowania i zwyczaje zwierząt, które są na co dzień poza zasięgiem zwykłego śmiertelnika mieszkającego w naszej strefie klimatycznej. Choć Polska herpetofauna jest bardziej bogata w gatunki, niż może nam się wydawać.

Corallus hortulana to również dusiciele. Ich smukła budowa i silne mięśnie umożliwiają im polowanie w koronach drzew.
Corallus hortulana to również dusiciele. Ich smukła budowa i silne mięśnie umożliwiają im polowanie w koronach drzew.

Herpetofauna Polski

Na terenie naszego kraju żyje pięć gatunków węży, co najmniej cztery gatunki jaszczurek i jeden gatunek żółwia, nie licząc gatunków inwazyjnych. Płazów jest jeszcze więcej: sześć gatunków żab, trzy ropuch, dwa kumaki, jedna grzebiuszka, jeden gatunek rzekotki, jeden salamandry i cztery gatunki traszek.

Problemem ostatnich czasów bywają obce gatunki inwazyjne, które zadomowiły się na terenie Polski, takie jak m.in. żółwie ozdobne. Należy tu zaznaczyć i przypomnieć, że wszystkie gatunki rodzimych płazów i gadów znajdują się pod ochroną. Nie wolno ich łapać, przetrzymywać, a nawet dotykać bez specjalnych zezwoleń pod groźbą kary grzywny. Choć muszę przyznać, iż za młodu ten zakaz wydawał mi się absurdalny, z wiekiem zacząłem go coraz bardziej rozumieć. Starałem się uświadamiać innych, a samemu dawać przykład. Choć zapewne największym zagrożeniem dla współczesnych gadów i płazów są problemy natury środowiskowej związane z niszczeniem siedlisk, to warto w trudnych dla tych zwierząt czasach dać im spokój i niepotrzebnie ich nie niepokoić.

Zakup zwierząt terrariowych

Tutaj warto powiedzieć o istocie świadomego nabywania zwierząt terrariowych. Terrarystyka moim zdaniem daje możliwość rozmnażania gatunków zagrożonych wyginięciem. Wiele osób zarzuci pewnie terrarystom, że miejsce dzikich zwierząt jest na wolności, w naturze. Trudno się z tym nie zgodzić, dlatego odpowiedzialny opiekun zawsze nabywa zwierzęta pochodzące z legalnego źródła.

Zdecydowana większość dostępnych w handlu zwierząt pochodzi z legalnych ferm lub hodowli. Fermy takie ulokowane są w krajach występowania danego gatunku, a zwierzęta utrzymywane są na świeżym powietrzu, pod naturalnym słońcem. Jedynie teren jest ogrodzony i zabezpieczony przed ucieczką zwierząt, a pokarm i woda podawane przez opiekunów.

Pająki nie zawsze muszą być brzydkie i straszne. Dowodem na to jest piękna Brachypelma boehmei
Pająki nie zawsze muszą być brzydkie i straszne. Dowodem na to jest piękna Brachypelma boehmei.

Hodowle hobbystyczne to drugie z kolei źródło – moim zdaniem najlepsze. Zwykle zwierzęta z hodowli są oferowane w wyższych cenach. Bez wątpienia jednak przekłada się to na lepszą kondycję i zdolności aklimatyzacyjne zwierzęcia. Takie rozwiązania dają nam pewność i spokojne sumienie, że żadne z naszych podopiecznych nie zostało wyrwane ze swojego naturalnego środowiska. Nie cierpi stresu z powodu transportu i trudności aklimatyzacyjnych do nowych warunków. Dlatego nie czujcie się skrępowani i dokładnie wypytajcie o pochodzenie zwierzęcia, które zamierzacie zakupić.

Gatunki zagrożone

W przypadku zwierząt zagrożonych wyginięciem, widniejących na listach Konwencji Waszyngtońskiej –  CITES z załączników I i II (https://www.cites.org/eng), wymagajcie również przekazania dokumentów poświadczających urodzenie zwierzęcia w hodowli lub na fermie. Takie zaświadczenia wydaje hodowcom powiatowy lekarz weterynarii. Zwierzę należy następnie zarejestrować w odpowiednim dla miejsca zamieszkania urzędzie lub starostwie na podstawie otrzymanego dokumentu.

Podsumowując i reasumując

Podsumowując swoje przemyślenia. Muszę przyznać, iż trudno wymienić wszystkie korzyści jakie daje terrarystyka i jakie płyną z posiadania terrarium w domu. Należy pamiętać, że terrarystyka to nie tylko żywe zwierzęta ale i rośliny. Nic nie stoi na przeszkodzie, by założyć terrarium dla samych tylko tropikalnych roślin takich jak np. storczyki, rośliny owadożerne, oplątwy, mchy czy paprocie. Fragment przyrody z pewnością ożywi każde wnętrze, ukoi zmysły i pozwoli odkryć mniejsze i większe tajemnice świata fauny i flory.

Wszystko to, z czym musimy się zetknąć, zanim podejmiemy decyzję o nabyciu jakiegoś zwierzęcia terrariowego, zbliża nas do świata przyrody. Uczula na jej ochronę i powoduje, że wiemy o niej coraz więcej. W każdym z nas tkwi „dziki pierwiastek”, pozostałość po przodkach. W naszych sztucznych środowiskach z betonu, żelaza, a ostatnio coraz częściej i z plastiku, gdzieś w środku kiełkuje potrzeba bycia w bliskim kontakcie z naturą. Opieka nad zwierzęciem, które nie do końca jest oswojone, bywa naprawdę fascynująca. Ponadto takie terrarium staje się często egzotyczną, niebanalną ozdobą całego domu. Wierzę, że świadoma terrarystyka zwiększa naszą wrażliwość ekologiczną. Uczy odpowiedzialności i wymaga przynajmniej próby zrozumienia różnorodności otaczającego nas świata i mechanizmów nim rządzących. Wzrost poziomu wiedzy społeczeństwa o dzikiej przyrodzie wpływa pośrednio i bezpośrednio na jej ochronę i ocalenie wielu gatunków zwierząt od zagłady.

Nie ma się co zastanawiać, terrarystyka to coś czego trzeba spróbować.

Dawid Krótki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *