Tropical Edu
Campoma no29 (2016)

Żyworódka Endlera (Poecilia wingei) – dzikie fenotypy

Przez wiele lat mojej przygody z akwarystyką posiadałem różne gatunki ryb. Jednak zawsze wracałem do żyworódek, które obok bojowników były w czołówce moich ulubionych ryb. Tak też stało się 3 lata temu, gdy do moich zbiorników trafiły dwie hodowlane odmiany – żyworódka Endlera (Poecilia wingei) red scarlet oraz blond. Jeszcze 10 lat temu te odmiany były prawdziwymi rarytasami. W sklepach można było spotkać jedynie klasyczne endlery black bar. Dzisiaj znalezienie oryginalnej odmiany black bar w sklepie graniczy z cudem. Trzeba mieć szczęście i od razu po zakupie skreślić kupon w lotka.

Poszukiwania

Jak wiadomo przez ostatnie lata akwarystyka bardzo się rozwinęła więc 3 lata temu te dwie odmiany, które kupiłem nie były niczym spektakularnym. Zacząłem więc przeglądać fora o rybach żyworodnych, grupy tematyczne oraz blogi zagranicznych akwarystów. Udało mi się trafić też na stronę polskiego akwarysty, który opisywał dzikie odmiany żyworódek. I tym sposobem zdobyłem pierwszy dziki fenotyp tych ryb. Można powiedzieć, że był to początek mojego projektu o nazwie ‘’Endlers room’’.

Przez ostatnie trzy lata udało mi się nawiązać kontakt z wieloma hobbystami z Francji, Hiszpanii, Włoch oraz akwarystów z Ameryki Środkowej i Południowej.  Wśród nich są tacy akwaryści jak Adrian Hernandez, Robert Nicolas, Philippe Voisin. Są to osoby, które same odbywały podróże do Wenezueli w celu odłowu i opisania dzikich fenotypów Poecilia wingei. Philippe Voisin jest dla mnie największym autorytetem jeśli chodzi o ten gatunek. To właśnie dzięki niemu mam zaszczyt posiadać wiele unikatowych odmian tego gatunku.

Żyworódka Endlera – odkrycie i systematyka

Pierwszym odkrywcą omawianego gatunku był Franklyn F.Bond. Skromne publikacje na ten temat pochodzą z końca lat trzydziestych XX wieku. Dopiero w roku 1975 (ok. 40 lat po pierwszym odkryciu) za sprawą Johna Endlera, który ponownie odłowił i opisał gatunek pojawiają się kolejne wzmianki o tej rybie w publikacjach. Genetyk dr. Klaus Kallman mimo bardzo dużych podobieństw do dzikich gupików (Poecilia reticulata) sklasyfikował ryby odłowione przez Johna Endlera jako oddzielny gatunek z rodzaju Poecilia i na cześć odkrywcy nadał mu nazwę gatunkową Poecilia endler. Nazwa ta była w użyciu do roku 2005, kiedy po publikacji artykułu autorstwa Freda Poeser’a, Michaela Kempkes’a i Isaaca Isbrücker’a nazwa naukowa została zmieniona na Poecilia wingei (na cześć duńskiego biologa  Øjvinda Winge).


RZĄD:  Karpieńcokształtne (Cyprinodontiformes)

RODZINA:  Piękniczkowate (Poeciliidae)

PODRODZINA: Poeciliinae

RODZAJ: Poecilia

GATUNEK: Poecilia wingei

Występowanie w naturze

Naturalnym obszarem występowania żyworódki Endlera jest Wenezuela. Dokładnie stan Sucre w północnej części kraju. Żyworódka Endlera zamieszkuje rozlewiska, wolno płynące strumienie (często z lekko słonawą wodą), kanały (nawet mocno zanieczyszczone ściekami) i rowy melioracyjne w regionach Campoma (Laguna de Campoma oraz na południowy zachód od niej Rio de Oro) i Cumana (Laguna Los Patos, Laguna de Malagueña) oraz Laguna Buena Vista ( Laguna w pobliżu uzdrowiska Las Aguas de Moises).

Campoma no46 Full snake
Poecilia wingei Campoma nr 46 Full Snake

Wody w których występuje żyworódka Endlera często są zielone od zakwitu glonów, co opisywali pierwsi odkrywcy w swoich publikacjach. Na dnie w tych akwenach zalega warstwa detrytusu, resztek organicznych, gałęzi drzew, liści. Natomiast wśród roślinności można spotkać takie gatunki jak: hiacynt wodny (Eichhornia crassipes), rogatek sztywny (Ceratophyllum demersum), salwinia pływająca (Salvinia natans), limnobium gładkie (Limnobium laevigatum), rdestnicę nawodną (Potamogeton nodosus) czy też rośliny z rodzaju Elodea.

Campoma no29 (2016)
Poecilia wingei Campoma nr 29 (2016)

Nazewnictwo i oznaczenie odmian, o co w tym chodzi?

Endler czy gupik? Według obowiązującej systematyki Poecilia wingei jest oddzielnym gatunkiem z rodzaju Poecilia. Także według aktualnej systematyki gatunkowej poprawna nazwa to żyworódka Endlera. Jakie są więc różnice między Poecilia reticulata (gupik pawie oczko), a Poecilia wingei (żyworódka Endlera)? Oba te gatunki należą do rodzaju Poecilia. Jeśli mielibyśmy rozpatrywać to genotypowo trzeba by zbadać to dokładnie laboratoryjnie. Więc skupmy się na cechach fenotypowych. Żyworódka Endlera to ryba mniejsza od gupika. Samce dorastają do około 2,5 cm, a samice do ok. 4 – 5cm. Ich ciało ma drobną budowę. Płetwa ogonowa jest kształtu owalnego, krótka, ewentualnie zdobiona górnym, dolnym lub podwójnym mieczem. Czasem występuje częściowe zabarwienie płetw. Jeśli chodzi o samice żyworódki Endlera są one koloru oliwkowo szarego, szarego. Krótko mówiąc jednobarwne. Płetwy ogonowe u tego gatunku nigdy nie są zabarwione i wzorzyste.

campoma no9 (2008)
Poecilia wingei Campoma nr 9 (2008)

Natomiast samce gupika pawie oczko posiadają płetwy bardziej wzorzyste zarówno ogonową jak i grzbietową. Przy formach hodowlanych występuje wiele standardów jeśli chodzi o kształt płetwy ogonowej. Ryby dzielą się na długopletwe, krótkopłetwe i mieczowe. Samice u Poecilia reticulata są dużo większe niż u Poecilia wingei i posiadają one zazwyczaj zabarwienie i wzorzystość na płetwach zarówno ogonowej jak i grzbietowej.

Campoma no 59 (2016)
Poecilia wingei Campoma nr 59 (2016)

Nasada ogona P.wingei w stosunku do nasady ogonów P.reticulata jest znacznie cieńsza. Ilość wydawanych młodych tez jest dużo mniejsza w porównaniu do gupika. Ma to związek między innymi z rozmiarami dojrzałych samic. Co ważne samice P.wingei nie zjadają własnego narybku. Oba gatunki mogą między sobą się krzyżować co jest częstym zjawiskiem.

Żyworódka Endlera (Poecilia wingei) podział na klasy

Gatunek Poecilia wingei dzielimy nie na standardy tylko na klasy. Występują trzy klasy: N,P oraz K. Ryby o udokumentowanym dzikim pochodzeniu oznaczamy klasą N. Klasą P oznaczamy ryby które cechami fenotypowymi przypominają lub wyglądają jak ryby dzikie ale nie mamy udokumentowanego pochodzenia ryb. Natomiast żyworódka Endlera skrzyżowana z gupikiem jest oznaczana klasą K.  U powstałych w ten sposób hybryd P.wingei x P.reticulata można zauważyć różnice w budowie. Samce są większe od endlerów a mniejsze od gupików i bardziej krępe. Płetwy ogonowe są dłuższe, grzbietowe również bardziej wzorzyste. Samice zazwyczaj posiadają wzorzystość na płetwach.

Klasa K Saddle Back
P. wingei x P. reticulata Klasa K Saddle Back
Klasa K - el dorado tuxedo
P. wingei x P. reticulata Klasa K – El Dorado Tuxedo

Cyfry w nazewnictwie dzikich żyworódek Endlera

Dzikie fenotypy żyworódki endlera (klasy N i P) w nazwie mają cyfry. Co one oznaczają? W nazewnictwie ryb wśród hobbystów dzikie formy barwne opisuje się zależnie od regionu gdzie dana odmiana została złapana. Dlatego zapisuje się np. Poecilia wingei Campoma… bądź Poecilia wingei Cumana…

Cumana Miyuki (2016)
Poecilia wingei Cumana Miyuki (2016)

Dodatkowo oprócz lokalizacji w nazewnictwie pojawiają się cyfry, daty oraz nazwiska. Np. Campoma 29 (2016, P.Voisin). Oznacza to, że dany fenotyp został złapany i opisany przez P. Voisina, który nadał mu konkretny numer według swojej segregacji i katalogowania. Data oznacza rok, w którym ta forma została opisana i złapana.

Cumana Green Hornet (2013)
Poecilia wingei Cumana Green Hornet (2013)

Kolekcjonując te ryby dla mnie jako ich właściciela najważniejszą sprawą jest utrzymanie każdej odmiany w czystych liniach. Każdą odmianę trzymam w oddzielnych zbiornikach zachowując jej czystość genetyczną. Jest to ogromnie ważne ponieważ w środowisku naturalnym wiele zbiorników w których występuje żyworódka Endlera wysycha i może dojść do sytuacji, gdy w naturalnym środowisku dana odmiana wymrze. Dlatego hobbyści są jedyną opcją odbudowania populacji na wolności przekazując ryby ze swoich hodowli.

Cumana el Dorado (2016)
Poecilia wingei Cumana El Dorado (2016)
Cumana CU103 New Orchid (2016)
Poecilia wingei Cumana CU103 New Orchid (2016)

Mam nadzieję, że w tym krótkim wpisie udało mi się nieco przybliżyć Państwu gatunek tych pięknych, małych skarbów z Wenezueli i chciałbym podziękować za czas poświęcony na jego przeczytanie.

Tekst: Wojciech Golianek

Zdjęcia: Bartłomiej Gorzkowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *